Szkoła

Moja droga zawodowa była nieco kręta, co widać zresztą w CV. Kiedy wskutek pewnych perypetii osobistych szukałam pracy i zupełnie przypadkowo trafiłam do obecnej Szkoły, już po roku stwierdziłam, że to jest "moje miejsce na Ziemi". Obiecałam sobie wówczas, że zrobię wszystko, by móc pracować w tej Szkole "na stałe". Udało się po trzech latach przerwy i mam nadzieję, że pozostanę w Niej do końca aktywności zawodowej.

W skład Zespołu Szkół im. Stanisława Broniewskiego "Orszy" w Wałdowie Szlacheckim (gmina Grudziądz, woj. kujawsko - pomorskie) wchodzi Szkoła Podstawowa i Gimnazjum. Pracuję jako nauczyciel edukacji zintegrowanej w "podstawówce" oraz - jeszcze do niedawna - informatyki w Gimnazjum.

Edukacja wczesnoszkolna

W edukacji wczesnoszkolnej - czy też "po staremu" zintegrowanej, a jeszcze wcześniej nauczaniu początkowym - pracuję od 1983 roku (w pierwszym roku pracy "nauczałam" WF :)

Mnóstwo poradników metodycznych publikuje lepsze lub gorsze scenariusze zajęć edukacji zintegrowanej, dlatego nie będę "na siłę" ich tu zamieszczać, choć oczywiście dysponuję pokaźną kolekcją, jak każdy nauczyciel. Natomiast godne zainteresowania - tak mi się wydaje - są scenariusze przedstawień szkolnych.

Zawsze lubiłam "bawić się" w teatr. Mam szczęście, bo pracuję w placówce, w której działania artystyczne, a w szczególności wszelkie związane z teatrem właśnie, są wręcz wiodące. Od wielu lat w Szkole istnieje Koło Teatralne, działające w trzech grupach wiekowych: Gimnazjum, klasy IV-VI SP, a od września 2011r. również klasy I-III SP. Koło działało przez dwa lata i miałam przyjemność pracować z najmłodszą grupą, natomiast wcześniej, jak i obecnie realizuję swoje pomysły z uczniami aktualnej, własnej klasy.

Scenariusze (oraz dodatki do nich) niektórych przedstawień, które przygotowałam i wystawiłam wspólnie z Uczniami, udostępniam tutaj w formie plików do pobrania.

Informatyka

Jesienią 1998r. zakupiłam swój pierwszy komputer. Cel zakupu był jasno określony - gry dla dzieci i ewentualnie edytor tekstu dla mnie (rozpoczęłam wtedy studia magisterskie, trzeba było przygotowywać mnóstwo prac pisemnych, a ja bardzo nie lubię pisać ręcznie). Byłam dumna, że potrafię posługiwać się klawiaturą (w ciągu wielu lat nauczyłam się nieźle "stukać" na maszynie), jednak szybko okazało się, że to o wiele za mało. Już samo uruchomienie komputera, nie wspominając o korzystaniu z jakiegokolwiek programu, stanowiło nie lada wyzwanie. Tak rozpoczęła się moja przygoda z komputerem, która trwa nieustannie do dziś.

Pierwsze kroki stawiałam rzeczywiście w edytorze tekstu. Z czasem doszły inne potrzeby, a więc i konieczność nauki. Spędziłam niejedną noc przy komputerze, próbując się czegoś nauczyć, pokonać zaistniałe trudności. Dziś ani żaden system operacyjny z grupy Windows, ani żaden program użytkowy z pakietu Microsoft Office - choć nie tylko, ani też Internet nie stanowią dla mnie większego problemu. Każdym z nich posługuję się na wystarczającym dla moich potrzeb poziomie, a ponadto ciągle się uczę, jeśli zachodzi taka konieczność. Ukończyłam studia podyplomowe z zakresu informatyki, choć znacznie więcej umiejętności przyniosła mi po prostu codzienna praktyka. Znakomitym źródłem wiedzy na temat komputerów i ich użytkowania jest też Internet.

Swoje umiejętności wykorzystuję oczywiście w pracy. Sporządzam dokumentację pedagogiczną, testy i sprawdziany dla uczniów w edytorze tekstu MS Word czy arkuszu kalkulacyjnym MS Excel. Kilka lat temu pokusiłam się o stworzenie w edytorze tekstu MS Word własnego szablonu do wypisania świadectw szkolnych oraz wypełnienia arkuszy ocen uczniów, co mi się udało. Z powodzeniem z niego korzystałam przez dłuższy czas, dopóki Szkoła nie zakupiła profesjonalnego programu do wypisywania świadectw i arkuszy szkolnych.

W miarę możliwości staram się wykorzystywać na zajęciach edukacji wczesnoszkolnej dostępne programy komputerowe i Internet. Moje "maluchy" uczą się uruchamiania komputera, posługiwania się myszką i klawiaturą, tworzenia rysunków w edytorze grafiki "Paint", wykorzystywania programów multimedialnych i gier komputerowych.

Swego czasu prowadziłam zajęcia z komputerem dla Koleżeństwa, a w roku szkolnym 2011/2012 prowadziłam również kurs korzystania z komputera i wybranego oprogramowania dla mieszkańców Wałdowa Szlacheckiego w ramach projektu realizowanego przez Stowarzyszenie "Q Przyszłości" na rzecz Zespołu Szkół.

Zgodnie z rozporządzeniem MENiS z dnia z dnia 24 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków i trybu dopuszczania do użytku szkolnego programów nauczania, programów wychowania przedszkolnego i podręczników oraz zalecania środków dydaktycznych, §8, ust.6:

"Program nauczania ogólnego opracowany przez nauczyciela samodzielnie lub z wykorzystaniem programów wpisanych do wykazu, o którym mowa w §6 ust.1, może zostać wprowadzony do szkolnego zestawu programów po uzyskaniu pozytywnej opinii nauczyciela mianowanego lub dyplomowanego, posiadającego wyższe wykształcenie z dziedziny wiedzy zgodnej z zakresem treści nauczania, które program obejmuje".

Kiedy w lutym 2000r. powstała w Szkole pracownia komputerowa, prowadziłam społecznie zajęcia wstępne przez jeden semestr na podstawie samodzielnie sporządzonego planu pracy. W następnym roku szkolnym informatyka została uwzględniona jako przedmiot nauczania w klasach IV-VI Szkoły Podstawowej i I-III Gimnazjum. Pracowałam wówczas w oparciu o program nauczania wydawnictwa "Czarny Kruk" z Bydgoszczy. Program odpowiadał mi pod względem treściowym, ale został zaprojektowany na dwa lata nauczania w szkole podstawowej i dwa lata w gimnazjum. Miałam trudności w rozłożeniu treści na trzy lata na każdym etapie edukacyjnym. W związku z tym postanowiłam na kolejny rok szkolny napisać własny program wraz z rozkładem materiału nauczania, uwzględniając treści zalecane przez Rozporządzenie MENiS w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół. Pracę podjęłam i ukończyłam podczas wakacji 2002r. Poprosiłam o opinię na jego temat Kolegę "po fachu", który w swoim czasie również wprowadzał mnie w tajniki komputera. Program uzyskał opinię pozytywną i został zatwierdzony do realizacji przez Radę Pedagogiczną w dniu 28 sierpnia 2002r.

Program dostępny jest tutaj. Niestety - nie został zaktualizowany do nowej podstawy programowej, w związku z tym jego realizacja została zarzucona. Niemniej może przyda się komuś...

Awans zawodowy

Do podjęcia stażu na stopień awansu zawodowego - nauczyciel dyplomowany - skłoniły mnie dwa argumenty: finansowy i prestiżowy.

Względy finansowe - utrzymanie i kształcenie dzieci (wtedy 15 i 14 lat) kosztuje, a nikt nie zdjął ze mnie odpowiedzialności za utrzymanie, wychowanie i wykształcenie moich dzieci. Był to mój pierwszy obowiązek - wobec moich dzieci.

Względy ambicjonalno - prestiżowe - uważam, że przez wiele lat bardzo ciężko pracowałam. Angażowałam się w wiele przedsięwzięć, często poświęcając nie tylko czas ponad normę, ale też własne środki finansowe. Uważam, że dużo potrafię, dużo pracuję i chciałam, aby to było docenione również w formie uzyskania awansu. I to był mój drugi obowiązek - wobec siebie samej.

Plan rozwoju zawodowego na okres stażu nie powstał wskutek zapotrzebowania na awans. Zapisałam w nim działania, które i tak wykonywałabym, niezależnie od jakichkolwiek awansów. Plan ten podlegał zmianom w pierwszych miesiącach stażu i wynikał z potrzeb Szkoły, Uczniów i moich - w końcu też muszę mieć z pracy trochę radości. Realizacja tych zadań (jak zresztą każdej sensownej pracy) miała w efekcie dać mi dalszy wzrost różnorakich umiejętności i doświadczeń. W trakcie stażu niektóre zaplanowane działania uległy zmianie lub rezygnowałam z nich, w zamian podejmowałam inne działania, bo okazywały się bardziej potrzebne.

Staż skończyłam w maju 2003r. Złożyłam dokumenty w odpowiednim Kuratorium, po kilku dniach odbyło się posiedzenie Komisji i... niestety fiasko. Przeżyłam to bardzo. Odbyłam staż uzupełniający i złożyłam dokumenty powtórnie w następnym roku, jednak gorycz porażki pozostała. Tym bardziej, że po konsultacji z fachowcem (bardzo życzliwym członkiem Komisji) okazało się, że po prostu... błędnie skonstruowałam plan rozwoju zawodowego, a tym samym nieodpowiednio złożyłam dokumenty w teczkach.

9 lipca 2004r. otrzymałam pocztą oficjalne zaświadczenie o przyznaniu mi stopnia awansu zawodowego. Oczywiście, wiedziałam o tym już wcześniej - posiedzenie Komisji Kwalifikacyjnej odbyło się 1 lipca. Hurra!!!!!!!!!!!!!

Tutaj udostępniam obydwa plany rozwoju zawodowego oraz obydwa sprawozdania z ich realizacji, a także streszczenie zawartości mojej teczki.

Wszystkim odbywającym staże - życzę więcej szczęścia, niż mnie przypadło w udziale.

Studia

Przez wiele lat zarzekałam się, że nie będę studiować, bo to strata czasu i pieniędzy. Jednak do zmiany decyzji zmusiła mnie sytuacja w oświacie, jak wielu innych zresztą też. Nie powiem, żebym posiadła jakis nadmiar wiedzy, choć zdarzały się wykłady bardzo ciekawe i inspirujące. Natomiast zostało mi sporo ciekawych materiałów i opracowań, które mogą przydać się innym studiującym na kierunkach pedagogicznych. Tak więc polecam "gotowce" (również ściągi!!!).

Ponadto udostępniam pracę magisterską mojego autorstwa pt. "System wartości uczniów klas gimnazjalnych i ich rodziców", która powstała w Zakładzie Metodologii Badań Pedagogicznych na Akademii Bydgoskiej pod kierunkiem dra inż. Kazimierza Ciżkowicza. Mam nadzieję, że posłuży niektórym jako materiał do analizy własnej pracy lub porównań badawczych.

Wszystkie materiały są do pobrania tutaj.

   alhenag@alhenag.com