|
|
| KWESTIONARIUSZ PROUST'A |
Kwestionariusz Proust'a był bardzo popularny na salonach XIX-wiecznej Europy. Aż dwa razy na pytania w nim zawarte odpowiedział Marcel Proust - francuski pisarz, autor "W poszukiwaniu straconego czasu".
Zastanawiałam się, czy poddać się modzie, ale w końcu zabrałam się do dzieła i... okazało się, że wypełnianie kwestionariusza wywołało mnóstwo przemyśleń. Sądzę, że należałoby co jakiś czas powtórzyć "badanie"... Porównanie wyników może być bardzo ciekawe...
Główna cecha mojego charakteru: upór...
Cechy, których szukam u mężczyzny: inteligencja, poczucie humoru, zdecydowanie, zaradność, odrobina szarmancji...
Cechy, których szukam u kobiety: swoich własnych...
Co cenię najbardziej u przyjaciół: szczerość, zrozumienie, umiejętność słuchania...
Moja główna wada: wybuchowość, czasami popadanie w przesadę...
Moje ulubione zajęcie: niestety - stukanie w klawiaturę... cel bywa różny...
Moje marzenie o szczęściu: szczęście moich Synów... spokój, spokój i jeszcze raz spokój...
Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk: pająki i wszelkie inne "robactwo"...
Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem: utrata Bliskich...
Kim lub czym chciałabym być, gdybym nie była tym, kim jestem: dobrze mi we "własnej skórze"...
Kiedy kłamię: nie kłamię... jeśli trzeba - przemilczam...
Słowa, których nadużywam: lepiej nie napiszę...
Ulubieni bohaterowie literaccy: Forrest Gump
Ulubieni bohaterowie życia codziennego: moi Synowie, choć czasami są bohaterami negatywnymi, ale cóż - odwieczny konflikt pokoleń nas też nie omija... i jeszcze moja Przyjaciółka...
Czego nie cierpię ponad wszystko: bezmyślności, obłudy, pijaństwa, przemocy...
Dar natury, który chciałabym posiadać: przenoszenie się w czasie... i wcale nie miałabym ochoty rozwiązywać w ten sposób wielkich zagadek historii... zawsze marzyłam, by móc zobaczyć własne miasto - na przykład 100 lat temu...
Jak chciałabym umrzeć: szybko, nie cierpiąc...
Obecny stan mojego umysłu: pogodzenie się z losem i samą sobą...
Błędy, które najłatwiej wybaczam: popełnione nieświadomie, choć wybaczam w zasadzie wszystkie...
Moja dewiza: bez względu na wszystko - żyć trzeba dalej... |
|
|
|